Artykuły

"Niektórzy lubią Poezję"- Spotkanie „Niektórzy lubią poezję” odbyło się 10 Maja 2017 r. w Gimnazjum Publicznym im. Jana Pawła II w Radomyślu Wielkim. W bogato przygotowanym programie znalazło się też miejsce na konkursy recytacji jak i pisania (na prponowaną frazę) wierszy z udziałem zaproszonych poetów. Moje dziewczyny - Agata Kiliam, Julia Lipa i Magda Koza spisały się na medal! ;-)





                                          ✫ ✫ ✫ ✫ ✫ ✫






Poezja w Groszkowskim



Po raz kolejny w Zespole Szkół im. prof. Janusza  Groszkowskiego, w ramach Światowego Dnia Poezji, odbyło się 21 kwietnia 2017 r. Spotkanie z Twórcami Poezji Regionalnej połączone ze Szkolnym Konkursem Recytatorskim, w którym wzięli udział twórcy Mieleckiego Towarzystwa Literackiego: Zbigniew Michalski, Stefan M. Żarów, Andrzej Talarek, Barbara Augustyn i Witkhacy Zaborniak. Organizatorkami imprezy były panie nauczycielki Lucyna Maryniak, Halina Bednarz, Dorota Targosz i Anna Bajor. Imprezie przyglądała się pani wicestarosta Starostwa Powiatowego w Mielcu Maria Napieracz i dyrektor wspomnianego Zespołu Szkół Zbigniew Witek. W głównych rolach wystąpili tym razem uczniowie rzeczonego Zespołu i tak  Ignacy Skiba i Kamil Furman wygłosili referaty dotyczące poezji regionalnej, Ewelina Pszeniczna i Sebastian Kużdżał poprowadzili Konkurs Recytatorski, zaś Anna Gałda i Ignacy Skiba wystąpili w antraktach muzycznych ze śpiewem, Sylwester Kukułka zagrał na akordeonie, a Szczepan Bator na saksofonie. Głównym punktem spotkania był Szkolny Konkurs Recytatorski. Wzięło w nim udział 12 uczestników: pierwsze miejsce w Konkursie przypadło Kamili Gondek z kl. Ic – recytującej wiersz Andrzeja Talarka „94”, drugie  miejsce Ignacemu Skibie kl. Ic – recytującemu wiersz Bolesława Leśmiana, zaś trzecie Karolinie Soi – recytującej wiersz Janusza Kapuścińskiego. Ponadto wyróżnienia otrzymały Wiktoria Januszewska z klasy IIIe za wiersz Zbigniewa Michalskiego, Weronika Samuś z Im za wiersz Zbigniewa Michalskiego i Anna Gałda z IIIe za wiersz Withkacego Zaaborniaka. Wicestarosta Maria Napieracz, będąca przewodniczącą jury, skierowała także swoje ciepłe słowa do uczniów i nauczycieli Zespołu Szkół. Pamiątkowe zdjęcia wykonane zostały przez Romana Trojnackiego - dla upamiętnienia tej ciekawej imprezy, która będzie kontynuowana w latach następnych. 



























✫ ✫ ✫ ✫ ✫ ✫




Dialogi z Witkhacym – członkiem Mieleckiego Towarzystwa Literackiego


                                                                                  Link




W odświętnie przystrojonym wnętrzu Muzeum Regionalnego w Mielcu, odbyło się 17 marca 2017 r. kolejne ciekawe spotkanie poetyckie „Dialogi ze światłem” członka Mieleckiego Towarzystwa Literackiego Witkhacego Zaborniaka.

Zaborniak to autor dwóch tomików poezji „Piętno umęczonej ziemi” (2012) i „Chiaroscuro” (2015), z  którego poezja o bogatym wnętrzu nominowana do nagrody literackiej „Silesius” – Wrocławska Nagroda Literacka 2016, obracająca się wokół tematów biblijnych, zatrzymuje na dłużej  i nie daje prostych recept na życie, lecz zmusza do refleksji oraz poszukiwania odpowiedzi.

W spotkaniu udział wzięła żona autora Ewa, członkowie MTL, znajomi autora oraz miłośnicy poezji. Kanwą rozmowy z poetą, przeprowadzonej przez poetkę Justynę Żelazo, była poezja zawarta w obu tomikach autora, zaś całość jej podzielona została na kolejne rozdziały.
Czytaj dalej pod reklamą ↓



Tytułowe dialogi ze światłem,  odbywające się w kolejnych rozdziałach, przedzielone były przez utwory na skrzypce, wykonywane przez młodą skrzypaczkę Agnieszkę Niedbałę. Autor w międzyczasie czytał kolejne swoje utwory z obu  tomików i najnowsze, opowiadał o swojej drodze poetyckiej, o inicjacji poetyckiej w dalekiej Grecji - będącej jego drugą ojczyzną, o tym jak zaczynał pisanie, a przede wszystkim o świetle i jego sprawczej roli w odwzorowaniu rzeczywistości.



Autor uważa bowiem, że każdy z nas jest własnym chiaroscuro (wł. chiaro – „jasny" i scuro – „ciemny") – termin stosowany czasem wymiennie ze światłocieniem, własnym kawałkiem iluzji, który stara się przerobić w coś konkretnego, coś realnego na obraz tego, który go ukształtował (Boga).

Choć to jego autorski pogląd na świat, całość zrealizowanej rozmowy, każe przypuszczać, że następny tomik autora będzie jeszcze lepszy. Całość spotkania zakończyła się podpisywaniem przez niego obydwu książek i  pamiątkową sesją fotograficzną.








POETYCKI POJEDYNEK DWÓCH DŻENTELMENÓW –
– MAKSYMILIANA TCHONIA
I WITHKACEGO ZABORNIAKA,
Czyli świeżość contra doświadczenie

Termin – „Czarny czwartek” od dziś nabiera całkowicie nowych, ponieważ również pozytywnych, znaczeń…

Pojawia się więc pytanie – dlaczego? Otóż: 9 lutego, 2017 roku w ostatni czwartek w Galerii Niebieskiej w Miejskiej Bibliotece Publicznej im. J. Słowackiego w Tarnowie odbył się poetycki pojedynek Maksymiliana Tchonia oraz Withkacego - Witolda Zaborniaka nazwany przez liryków tych – Czarnym czwartkiem. Przywiódł on na myśl wspomnienie innej poetyckiej potyczki dwóch dżentelmenów, która odbyła się w tym samym miejscu na wiosnę 2015 roku pomiędzy Maksymilianem Tchoniem a znakomitym stołecznym twórcą i wykładowcą Uniwersytetu Warszawskiego – Karolem Samselem, jaka, przy okazji tego wieczorku właśnie, stała się jednym        z poruszonych tego dnia ważnych dla środowiska artystycznego tematów. Na lutowym spotkaniu zgromadziło się również kameralne grono miłośników oraz twórców literatury (a jak wiadomo – Absens carens), w tym przybyłych spoza Tarnowa, jak na przykład – pani Anna Morawiec z Olesna – autorka tomiku poetyckiego pt. „Szarlotka czyli co się robi, żeby nie robić tego, co powinno się robić", który zdobył główną nagrodę w Konkursie Literackim Miasta Gdańska im. B. Faca za 2015 rok. Wieczorek prowadził natomiast wieloletni pedagog, nauczyciel, a zarazem wybitny poeta naszej tarnowskiej ziemi – pan Zbigniew Mirosławski.
Warto podkreślić, że zarówno młody, utalentowany tarnowski liryk – Maksymilian Tchoń, jak również jego dojrzały rywal – Withkacy Zaborniak stworzyli wraz z panem Zbigniewem Mirosławskim klimat nie tylko prawdziwej „bitwy na wiersze oraz myśli”, ale, co równie w wypadku tego typu spotkań ważne, zadumy, refleksji i pochylenia się nad sprawami istotnymi dla większości ludzi. Czytali swoje utwory z promowanych tego dnia, tomików, czyli z książki Maksymiliana Tchonia zatytułowanej – „W osierdzie” oraz ze zbioru Witolda Zaborniaka o tytule – „Chiaroscuro”, rozmawiając zarazem z zebranymi gośćmi na temat całokształtu swojej intelektualnej, erudycyjnej wręcz, artystycznej działalności. Muszę nadmienić, że odbiorcy również bardzo przyczynili się do interesującego i ujmującego całokształtu rodzącej się intelektualno-lirycznej atmosfery spotkania. W wytworzeniu metafizycznego ciepła zdecydowanie nie przeszkadzała jak widać nawet mroźna aura, która nie opuszczała naszego miasta już od kilku dni. Młodszy z pojedynkujących się liryków czytał również niektóre utwory ze swojego poprzedniego, także nacechowanego rysem indywidualności, tomu poetyckiego – „Potępiony”. Starszy z uczestników potyczki z kolei, na moją prośbę o przeczytanie wiersza swojego autorstwa, jaki przynosi odbiorcy nadzieję, zareagował z niekłamanym entuzjazmem. Withkacy odczytał wtedy swój utwór zatytułowany – „Najtrudniejsze są rozstania”, dedykując tę deklamację mnie. Tekst ten przywołał mi od razu na myśl obraz człowieka, który toczy wojnę ze swoimi lękami, a zostaje zachęcony do podjęcia realnej walki o siebie, o odzyskanie utraconych elementów swojego ja i poprawę trudnego losu. Czułam się szczerze wyróżniona i sądzę, że, dzięki otwartości pojedynkujących się liryków, każdy z zebranych gości miał okazję w trakcie tego wieczorku poczuć się w taki właśnie sposób…
Myślę, że poetycki pojedynek nie wniósł (a to zjawisko zdecydowanie stanowi jego plus!) żadnego nowego „wygranego” oraz „przegranego”, ale za to wzbogacił artystyczny „rewir” o dwóch kolejnych literackich sprzymierzeńców. Poezja ich autorstwa bowiem, której fragmenty zostały podane w wyszukanym stylu odbiorcom w Czarny czwartek właśnie, idealnie się przenikała, zanurzając się tym samym równoważnie w judeochrześcijańskiej i śródziemnomorskiej tradycji Pisma Świętego, w filozofii oraz w jakże bogatym i zacnym skarbcu ukochanej Polskiej Literatury. Maksymilian Tchoń – artysta i duma Tarnowa, którego dwa zbiory poetyckie – „Http” oraz „Ars poetica” zostały w 2016 roku zakwalifikowane do Nagrody Poetyckiej im. W. Szymborskiej oraz Withkacy Zaborniak – przykuwający uwagę znawców twórca Sztuki – poeta i muzyk – urodzony w Mielcu, który już w dorosłości odnalazł swoją drugą ojczyznę w Grecji, wspólnym wysiłkiem pokazali odbiorcy Sztukę Słowa; jaką znacznie więcej przecież – na zasadzie „wspólnego mianownika” – łączy aniżeli dzieli, zarówno w treści przekazu jak i w jej nietuzinkowej, kunsztownej formie.

Tryb literacki…
Słowa wstępu do obydwu zbiorów odwołują się w jakiś sposób do Doskonałego Oblicza Stwórcy i tych wielu innych, ludzkich, które próbują się do Niego upodobnić:
Maksymilian Tchoń, „W osierdzie” – „Tylko życie poświęcone innym warte jest przeżycia. Najpiękniejsze, co jest na świecie, to pogodne oblicze. Albert Einstein”
Withkacy Zaborniak, „Chiaroscuro” – „Każdy z nas jest swoim własnym chiaroscuro, własnym kawałkiem iluzji, który stara się przerobić w coś konkretnego, coś realnego na obraz tego, który go ukształtował.”

 Najnowszy, wydany drukiem przez Wydawnictwo Adam Marszałek w Toruniu już w 2017 roku, zbiór Maksymiliana Tchonia zatytułowany – „W osierdzie” w bezpretensjonalny oraz nacechowany świeżością młodzieńczego spojrzenia sposób odsłania talent młodego twórcy, który swoje dzieła literackie uzupełnił tutaj niebanalnymi grafikami oraz fotografiami przyrody swojego autorstwa. Już sama okładka tomiku przykuwa uwagę, odwołując się do ogromu bogactwa abstrakcji twórczej autora. Uczynił tym sposobem przekaz swój bardziej przystępnym, „soczystym”, bogatym oraz interdyscyplinarnym, co zapewne niejako automatycznie przyciągnie w tym wypadku jeszcze szersze grono odbiorców tworzonej przez niego Sztuki. Zawarte w tomiku Maksymiliana Tchonia utwory dotyczą spraw tak ważnych jak miłość, sacrum, sens życia i metafizyka. – Tytułowe „osierdzie” ma przecież w naszej kulturze taką właśnie, niejako „duchową”, symbolikę. Może ono zostać na przykład przebite strzałą Kupidyna, osłania przecież „siedlisko” miłości, jakim jest serce. Ponadto utwory te traktują na temat życia codziennego w swojej głębi, nawiązują do Biblii oraz do obserwacji dotyczących świata polityki, a także nadziei, jakie żywi współczesny człowiek, ale żywił on je również już chyba od zarania dziejów. Serce i osierdzie bowiem się nie zmienia; nie ulega modom ani wpływom… Całość zbioru natomiast podana jest w wysublimowanej postaci niezwykle gustownych, dopracowanych w każdym szczególe, wierszy oraz starannie sporządzonych, oryginalnych grafik. Teksty natomiast występują zarówno w formie lekkiej oraz krótkiej literackiej miniatury, niczym oddech zachłannego czytelnika, jak i rozbudowanego, w swojej cięższej już konstrukcji, strumienia świadomości, który przyciąga odbiorcę rozbudowaną, „soczystą” frazą. Obydwie te techniki twórcze, podobnie jak podjęta przez autora tematyka, są już na ten moment w zdecydowany sposób jego znakiem rozpoznawczym. W miejscu tym pojawia się następujące pytanie. – A mianowicie: czy to wystarczy, żeby przyciągnąć na stałe pozyskanych już uprzednio, na przeciągu kilku lat publikowania swoich utworów, czytelników? Myślę, że bezsprzecznie tak. Kluczowe znaczenie ma w tym przypadku bowiem nie tylko w oczywisty sposób wyjątkowa jakość pióra Maksymiliana Tchonia; ale również, a może przede wszystkim, ukryta między przysłowiowymi „wierszami” (a w tym konkretnie wypadku należy raczej powiedzieć – „wersami”) tajemniczość, „czarodziejskość” przekazu oraz wymowy, która rodzi niedosyt i daje odbiorcy wrażenie, że znalazł się on w pełnym znaków oraz symboli lirycznym labiryncie, do którego kluczem jest ponowne czytanie tekstów tego autora, a także zapoznawanie się z coraz większą ich ilością… Nadmienię, że poeta ten tworzy wiele, a w dodatku – zawsze utwory z tak zwanej najwyższej półki, więc z pewnością dostarczy czytelnikom jeszcze niejednej uczty duchowej w postaci takich właśnie wydawniczych publikacji jak książka – „W osierdzie”.
Najnowszy zbiór Withkacego Zaborniaka, który został wydany drukiem w 2015 roku przez Fundację Duży Format w Warszawie nosi równie wymowny tytuł jak omawiany przeze mnie wcześniej tomik Maksymiliana Tchonia. Zatytułowany został on bowiem – „Chiaroscuro” i zgodnie ze swoją nazwą (a i zapewne zamierzeniem liryka) w metafizyczny sposób „oddziela” on swoją treścią światło tego świata oraz „tkwiącego” w jego strukturze człowieka od ciemności, ujmując i czarując tym samym czytelnika. Wziąwszy z kolei pod uwagę fakt, że autor jest również muzykiem, a więc artystą w wyraźny sposób „interdyscyplinarnym” i niezwykle wrażliwym na niuanse przekazu – nie może dziwić fakt, że w celu określenia swoich twórczych zamiarów wybrał on tak bardzo wymowny w swojej „obrazowości” termin. Natomiast świetnym wyrazem graficznym tego zamysłu jest już sama okładka tomiku…  Poeta kładzie ponadto nacisk na „kwestie” w życiu najważniejsze jakimi są miłość, przyjaźń, wiara w Boga, ludzka godność, niejako oddzielając tym samym ziarna od plew – to znaczy – od błahostek oraz od zła.... Twórca w świadomy sposób ucieka od ukazywania własnych emocji, które są ulotne i zmienne, na rzecz prawdy, która jest w stanie wyzwolić z kolei człowieka i pomóc mu dotrzeć do swoich właściwych i pełnych piękna celów. Wiersze autora zanurzone są tematycznie w Piśmie Świętym oraz, poprzez liczne nawiązania, stanowią pewnego rodzaju „pomost”, który w pewien metafizyczny, literacki sposób łączy wnioski artysty na temat życia z mądrością czerpaną przez niego właśnie z tych Świętych Księg. – Całościowo cel ten z kolei Withkacy Zaborniak uzyskał na drodze rozmyślań i przekazów tak prostych, że trafiających do czytelnika w sposób bezpośredni, emocjonalny, jak również zarazem intelektualny. Odbiorca czuje się bowiem częścią świata, który właśnie przedstawia mu za pomocą swoich utworów liryk. Natomiast efekt ten osiągnął autor, jako bardzo spostrzegawczy i przenikliwy twórca, używając swojego wyjątkowego poetyckiego kunsztu. Jego rys literacki jest z kolei przy tym w najszlachetniejszym tego słowa znaczeniu – prosty, a zarazem głęboko przemyślany w swojej symbolice oraz odwołaniach. Stanowi manifest poety wyzwolonego w swojej roztropności od banału, jakim zdominowany jest świat współczesnego człowieka. A ponadto – artysty dojrzałego przy tym w swoich literackich wyborach i pewnego swoich racji w podejmowanych technikach przekazu, który doskonale wie jak operować słowem, żeby osiągnąć odpowiedni odbiór; jak również łączy poza tym w swoim wnętrzu unikatową perspektywę swoich dwóch przepełnionych romantycznym duchem europejskich ojczyzn. Jeśli kiedykolwiek miałabym wątpliwości na temat tego czy warto pisać, tworzyć i w jakiś sposób dzielić się tym wszystkim ze światem, sięgnęłabym po zbiór „Chiaroscuro”, ponieważ już w tym momencie, jako czytelnik i zarazem artystka, wiem, że tomik ten stanowi jednoznaczną na to odpowiedź… Niech więc trwa piękne słowo, niech wciąż na nowo się budzi i wzrasta! Mam również nadzieję, że Witold – człowiek Sztuki i wyjątkowa osobowość – stanie się częstym gościem w naszym jakże pięknym i przepełnionym duchem historii, mieście.
Uzupełnieniem metafizycznej uczty stały się natomiast rozdawane przez Withkacego Zaborniaka, w formie jakże uroczych prezentów, płyty z nagraniami wyboru utworów z książki – „Chiaroscuro” w niezwykle adekwatnej do przekazu autora interpretacji laureata ogólnopolskich konkursów poetyckich, teatralnych i recytatorskich – pana Stacha Ożóga. Nagrania mają tło dźwiękowe, muzyczne, jakie w ekspresyjny i wymowny sposób oddaje literacki klimat prezentowanych wierszy.
Na koniec pragnę serdecznie zaprosić Państwa do lektury utworów Maksymiliana Tchonia oraz Withkacego Zaborniaka z promowanych w trakcie Czarnego czwartku zbiorów i – nie tylko... Można nabyć je u samych autorów oraz w publikujących je wydawnictwach.


                                                                                     Autor: Justyna Babiarz


więcej...

http://www.tarnowskikurierkulturalny.pl/literatura/972-poetycki-pojedynek





LINK

Withkacy Zaborniak w gronie docenionych twórców


Mielecki poeta Withkacy Zaborniak został wytypowany jako jeden ze 162 twórców do nagrody literackiej Silesius. Jury doceniło jest tomik poezji „Chiaroscuro”.

W połowie kwietnia poznamy siedem nominowanych książek w kategorii książka roku oraz trzy w kategorii debiut roku. Wtedy też jury ogłosi nazwisko poety, który zostanie nagrodzony za całokształt twórczości. Gala wręczenia nagrody odbędzie się 14 maja.

Wrocławska Nagroda Poetycka Silesius jest wyróżnieniem i promocją najważniejszych dzieł i twórców polskiej poezji. Nagroda fundowana jest przez miasto Wrocław, a jej nazwa pochodzi od Angelusa Silesiusa, barokowego poety. Nagroda przyznawana jest corocznie w trzech kategoriach: za całokształt twórczości, książka roku i debiut roku.






LINK DO GALERI





W Samorządowego Centrum Kultury w Mielcu odbyła się druga, po promocji warszawskiej 25 listopada 2015 r., promocja tomiku „chiaroscuro” Withkacego Zaborniaka – mielczanina, przyjaciela Grupy Literackiej „Słowo” przy Towarzystwie Miłośników Ziemi Mieleckiej im. Władysława Szafera w Mielcu, przebywającego od ponad dwudziestu lat w Grecji.
Podczas kameralnej jej uczestnicy mieli możność zapoznania się z dorobkiem autora, który po tomiku „Piętno umęczonej ziemi”(2012) wydał, w roku bieżącym, wspomniany tomik w wydawnictwie Fundacji Duży Format w Warszawie.
Uroczystość otworzyła, z ramienia współorganizatora Miejskiej Biblioteki Publicznej w Mielcu, Ewa Salamaga, a prowadził całość Zbigniew Michalski – prezes Grupy Literackiej „Słowo”.
Rozpoczął ją, przyjaciel autora z lat młodości, Andrzej Szęszoł, znany mielecki bard, dwoma piosenkami ze swego repertuaru: Kolęda 80, Józek Wiatr. Za znakomity występ podziękował mu Zbigniew Michalski, wręczając wiązankę kwiatów.
Czytaj dalej pod reklamą ↓



Bardzo ciekawa, odkrywająca wielość znaczeń tytułu tomiku, była recytacja w wykonaniu Marii Orłowskiej i Stefana M. Żarowa. Za ciekawe jej wykonanie podziękował wykonawcom sam autor.
W bardzo swobodnej wypowiedzi zaprezentował także swoją  poezję i odczytał kilka wierszy ze swego tomiku. Podziękowali mu za udział i zaprezentowanie tomiku: prowadzący i przedstawicielka MBP.
Podczas promocji odnalazło się kilkoro bardzo dawnych znajomych, odbyła się także zwyczajowa sesja fotograficzna. Dociekliwa wymiana opinii, z zadawaniem wielu wnikliwych pytań autorowi tomiku, odbyła się jako ostatni akcent tego ciekawego spotkania.




Popołudnie z "Poezją"








Link



Literatura


„Czytelniku wkraczasz w świat, który może Ci się nie spodobać, bo będziesz poznawał siebie”.

Przebywający na emigracji, urodzony w 1968 roku w Mielcu, Withkacy Zaborniak wydał tomik poezji współczesnej pod tytułem „Piętno umęczonej ziemi”.

Autor od wielu lat mieszka w Grecji. - W zasadzie pisać o sobie sprawia mi największą trudność. Piszę więc poezję aby inni mówili, jeśli coś mają dopowiedzenia o mnie. Od ponad 20 lat mieszkam w  Atenach. Na co dzień zajmuję się dekoracją wnętrz. Tutaj staczając wewnętrzną walkę z poezją, zrodziło się nieodparte pragnienie dzielenia się słowem.  W takich okolicznościach narodził się przed laty pierwszy wiersz, których z czasem ciągle przybywało. Przyszedł czas na ten właśnie tomik – „Piętno umęczonej ziemi”, w których odkrywam swoje refleksje utrwalone w białych wierszach – przekazuje nam Withkacy Zaborniak.

 - Poezja Withacego, na pozór łatwa, niesie pewne pułapki interpretacyjne! O ile wydaje Ci się, że czytasz o Bogu, o tyle ten Bóg mieszka w Tobie i ma różne oblicza. Nie jest to tylko Bóg, którego znasz z biblii, to bóg, którego sam stwarzasz, by go zabić, a na jego miejsce powstanie nowy.  Poniekąd stoisz sobie z boku, stwarzasz alter ego, by sprawdzić, czy ten twór Ci w czymś pomoże, czy nie. Spełni Twoje marzenia, a może jeszcze bardziej zniewoli? Wtedy zostaje coś tak pospolitego, jak miłość, nieważne, że to będzie miłość kupionego i uwięzionego ptaka, wszak to wystarczy…. Czytelniku wkraczasz w świat, który może Ci się nie spodobać, bo będziesz poznawał siebie. Nikt nie będzie głaskał po głowie i to największa zaleta poezji Withacego – pisze w recenzji do książki Marzena Przekwas – Siemiątkowska, poetka i członkini Stowarzyszenia Autorów Polskich.

Zamówienia tomiku i informacje można kierować na adres: withkacy@gmail.com.

Wiersz dla czytelników hej.mielec.pl

marnotrawny


piszę do ciebie zza oceanu
tu sztormy
pochłonęły wszystkie porty

jest mnie coraz mniej
i słuchy ustały
mówią
martwe nie powstaje

pamięć rozlicza wciąż z podatków
żaden wiatr nie sprzyja
uściskom dłoni

jedynie
dno wyciąga ramiona
zaśniesz nie poczujesz
ze wszystkiego owdowiały
uwolni
od balastu

nie szukam tętna w legendzie
- dryfuję