poniedziałek, 30 stycznia 2012
czwartek, 26 stycznia 2012
Mrokiem objęci
Fot. Bata Bieniak
opuszczony dom
wyje
tęsknotą
w odbiciu księżycowej szyby
w odbiciu księżycowej szyby
czerstwy chleb
nagi chłód piersi
w konturach nocy
smukłe ramiona drzew
oczekujemy świtu
żaląc się do wiatru
© Wihtkacy Zaborniak
poniedziałek, 9 stycznia 2012
czwartek, 15 grudnia 2011
pastorale
(…)złodziej przychodzi tylko po to, aby kraść,
zabijać i niszczyć. Ja przyszedłem aby owce
miały życie (…) Jn.10:9-11
przybieżeli do betlejem
pasterze
pasterze
grają sobie skocznie na lirze
chwała -
karmi się mlekiem i tłustym zwierzem
karmi się mlekiem i tłustym zwierzem
nie wiedząc co to być sytym
sercem przy stadach
skaleczonych
ból koić olejkiem
w dniach mrocznych
staliśmy się łupem
ślepych
psów niemych tradycji
pożądają z całej duszy
wina puchar rozpusty
półleżąc przy stole
lubią drzemać
nikt nie dogląda owiec
nie zna po imieniu
daremnie go wzywają
cuda cuda ogłaszają
poniedziałek, 21 listopada 2011
do was zbrojni

pomniki obłudy
gwałtu i przemocy
medali rzeźbionych heroizmem
przy lejach ciał skatowanych
kałuża krwi
w cenie chińskiej ironii
generałowie bożyszcza
świata i sprawy
z zastępem anielskich demonów
szykujcie się na wojnę przesądzoną
© Wihtkacy Zaborniak
sobota, 29 października 2011
Listopadowo
zmęczeni
oczekiwaniem na śmierć
dmuchamy w cmentarnie
zmrożone dłonie
wydatki na tradycję
pustoszą kieszenie i głowę
krew zaczyna pulsować
od rodzinnych twarzy
ksiądz opowie jeszcze jedną
bajkę
jak dobrze będzie w niebie
i o cholernej
wiekuistej światłości
© Wihtkacy Zaborniak
środa, 26 października 2011
poniedziałek, 26 września 2011
ostatni toast
kojąc otwierasz nowe rany
niedościgniona w mszalnej winie
bezwstydna w zakazanym czynie
w kielichu ślady krwi znów wyschły
dla filozofii i tradycji
nowe ołtarze stawiasz wiernym
pomordowanym bezimiennym
już w komżach na ostatni guzik
zapiętych do mszy wiernie służy
pluton ad hoc egzekucyjny
w hostii armatni tłuszcz niewinnych
pieśnią zagrzewasz się do boju
nie wierząc ciału ufasz słowu
bożki od krucjat je wyciszą
tak że bezsilni nie usłyszą
obłudą kadzisz ołtarz święty
wznosisz pomniki ku pamięci
bezcześcisz zapłakane kwiaty
oto twój puchar podnieś napij
© Wihtkacy Zaborniak
środa, 21 września 2011
Pinokio
„podobni do nich
staną się ich twórcy”
Ps.135:18
w zimowe wieczory
szukają ukojenia
skostniałe ramiona
boga wystrugali z drewna
dłutem żłobione serce
bezradnie czeka na cud
szczątkami nadziei
iskrzy aureola płomienie przyciągają
chciwe ręce
zmieni się tylko
bieg wydarzeń
głuche modlitwy
jeszcze dziś ulecą
wraz z dymem wizerunków świętych
gorzkie żale zaplątane w popioły
przybywajcie
© Wihtkacy Zaborniak
sobota, 6 sierpnia 2011
poniedziałek, 1 sierpnia 2011
Z odsieczą - życzliwość
stalowa pięść w
aksamitnej rękawiczce
burzy ściany na pozór
niepokonanych wrogości
głową
muru nie przebijesz
© Wihtkacy Zaborniak
piątek, 1 lipca 2011
poniedziałek, 6 czerwca 2011
Układ handlowy
„Mówi głupi w swoim
sercu: Nie ma Boga”.
(Psalm 14:1)BT
nie dotyczy trwogi
wtedy biegnę w podskokach
na odpustowe ciastka
na odpustowe ciastka
z cukrem dają szansę na układ
handlowy
diabeł zaciera ręce
proboszcz spogląda ze zgrozą
jeśli nie zachłysnę się życiem
komu wybaczysz
królu złoty
czy byłbyś miłosierny
gdybyś nie darował
obaj czerpiemy przyjemność
z fabrycznego grzechu
popełnię
przebaczysz
© Wihtkacy Zaborniak
sobota, 21 maja 2011
niedziela, 1 maja 2011
bez pożegnania
życie
szarpie o wieczność
nagiego ciała
zwiędły kwiat
po nim
czarna bladź
czarna bladź
zachowana na ogień siarki
unosi się w dymie
© Wihtkacy Zaborniak
środa, 23 marca 2011
Złote krążki
w końcu
przez chwilę zaznaję szczęścia
przez chwilę zaznaję szczęścia
za chleb płacę złotem
zastanawiam się
czy stać mnie na więcej
kartkę z księżyca przesyła
pan Twardowski
© Wihtkacy Zaborniak
Zakazany owoc
cierpienie
© Wihtkacy Zaborniak
szaleństwem pląsa
piachem
napełnia usta
ustawiam się
nad przepaścią
nie czuję smaku
© Wihtkacy Zaborniak
po drugiej stronie
kiedy marzenia
przymierają głodem
z letargu budzi się
nadzieja
z upływem czasu
coraz bardziej wątła
chudnie w oczach
licząc kilogramy
ludzkiego zwątpienia
dźwiga ciężar złudzeń
© Wihtkacy Zaborniak
pod ochroną
rościsz sobie prawo do
© Wihtkacy Zaborniak
bezpańskich pozostałości
rasy zapomnianej
których jeszcze
rękami niewinności
do śmierci nie doprowadziłaś
w schronisku poznałem
pewnego przyjaciela
odsiadywał wyrok
za podgryzienie gardła
swojego pana
nie staraj się o widzenie
© Wihtkacy Zaborniak
Operacja Projekt-or x7
wśród wybuchów
granatu nocy
zadaję ostatni cios
rozpaczy
rozpaczy
łuną światła oswajam
mosty obojętnych myśli
mosty obojętnych myśli
na pierwszej linii frontu
o świcie obwieszczę
kapitulacje roszczeń
© Wihtkacy Zaborniak
Niekarany bandyta
od kiedy
© Wihtkacy Zaborniak
wymyślono słowo przepraszam
śmierć
stała się bardziej uniwersalna
teraz wiem
dlaczego ludzie umierają
jedni na serce inni żołądek
sąsiad przepraszając rodzinę
pokonał Małysza z okna
doskonaląc zbrodnię
śmierć
stała się bardziej uniwersalna
teraz wiem
dlaczego ludzie umierają
jedni na serce inni żołądek
sąsiad przepraszając rodzinę
pokonał Małysza z okna
doskonaląc zbrodnię
© Wihtkacy Zaborniak
Na mocy krwi
od kiedy
© Wihtkacy Zaborniak
Kain zamordował Abla
zabijam kamieniem
własne myśli
składam zadośćuczynienie
jestem Ablem
mam sześć tysięcy lat
żyję –
© Wihtkacy Zaborniak
List do Poety
nie będę samozwańcem
nigdy nie nazwę się wieszczem
jestem poezją odkryj mnie
zastygnę wiecznym atramentem
z szat obłudy obnaż
nieponazywane nazwij
krwawiące wierszem zaszyj
sen o czymś lepszym w życie wmieszaj
postaw pieczęć
© Wihtkacy Zaborniak
Gdy mówisz po prostu bądź
dziś
zamykam
w wieczność
dotyku spragniony
stawiam pieczęć
obecny duchem
w po ponad czasie
wypełniam pustkę
na nieśmiertelnie
© Wihtkacy Zaborniak
Alkoholowa prowokacja
Fot: KMC
zrodzi kolejny mit o
potworze wyłaniającym się
z pijanego morza
przy stole
gardłowo ktoś śpiewa
jeszcze polska nie zginęła
© Wihtkacy Zaborniak
poniedziałek, 21 marca 2011
w oczekiwaniu na odwilż
tej zimy
wcześniej wyniosło
się życie
nagie gałęzie
biją w szybę
przypominając o istnieniu
wspierając się krzykiem
wypełniam pustkę
łomotem
zziębniętego serca
© Wihtkacy Zaborniak
Matematyka wyższa
kiedyś
© Wihtkacy Zaborniak
nie miałem pewności
czy jest nas dwóch
czy może jeden
co do trójcy ś.
trzech w jednym
jeden w trzech
skończyłem studia
z tytułem
wróg naiwności
na bruku
zwą mnie macho
© Wihtkacy Zaborniak
nie liczę na nic
Szymborska musi być szczęśliwa
życie nie pieprzy się ze mną
© Wihtkacy Zaborniak
na forum dostała dwa wiersze
ja bezlitośnie w pysk
życie nie pieprzy się ze mną
co najwyżej
liczę na nekrolog
żył lat 43
© Wihtkacy Zaborniak
poniedziałek, 7 marca 2011
notatka z frontu
w szkarłatnej szacie ociekających ust
słodkim kłamstwem
rozstawiasz
roszady z chwiejącym murem
zdradzone wody
pustoszą fosę
pustoszą fosę
w poczuciu bezpieczeństwa
ignorujesz trwogę
drżyj
nadchodzę z
wojskiem
© Wihtkacy Zaborniak
każdy ma cierń w ciele
Goliat
zakłada zuchwalstwa
pancerz
naprzeciwko
ustawiam się
w szyku bojowym
nie wątpiąc
pięć kamiennych myśli
wypuszczam z procy
krwawi czoło
odcinam głowę
miecz pozostawiam
pokoleniom na
trwogę
© Wihtkacy Zaborniak
Ucieczka z Alcatraz
kulą u nogi
brzemieniem na kark
wygodna dupa
prób dokonania
dziury w wodzie
ucieczek w nieznane
tworzonych półprawd
mam plan
przepłynę
© Wihtkacy Zaborniak
Głos z pudełka zapałek
kiedy byłem mały
© Wihtkacy Zaborniak
oblewałem samochody
benzyną a nie moczem
matka darła mordę
głupcze
potem była nieskuteczna
kabloterapia
bólem zaciąga
śmierdząca rana
naiwność uczy
nie wkładać
łapy w ogień
w pudełku kilka zapałek
przeciętnych szans
czterdzieści osiem
© Wihtkacy Zaborniak
Subskrybuj:
Posty (Atom)



