odkąd spadł ciężki nóż
i otworzył głęboką ranę którą mam w piersi
wiele wycierpiałem
i wiele się nauczyłem – głównie
tego jak mam się przyzwyczaić
kochać ciężki nóż
uważać na ludzi
rozważać pytania i dylematy
zaakceptować śmierć tak nagą
jak daleko zajdzie moje próżne światło
rozlane na wszystko poza mną
że jeśli mnie ukamienują
nie będę się już bać uderzenia
pozostałe puzzle na twój obraz
i podobieństwo
w zrujnowanych pomieszczeniach umysłu
i moich pragnieniach które stały się drogą
© Wihtkacy Zaborniak