piątek, 27 lutego 2026

usiądź ze mną


nie mów, że wszystko będzie dobrze –
bo wiem, że nie zawsze jest
nie próbuj wyciągać mnie z dna
ani stawiać tratwy
z wielkich słów
nie ucz mnie
oddychać
gdy woda wsącza się w płuca
ciężka jak popiół
usiądź ze mną
w milczeniu,
w tej głębi,
gdzie nie dociera nikt
niech twoja obecność nie unosi –
tylko ogrzewa
nie potrzebuję ratunku
ani litości
potrzebuję świadka, który nie odejdzie
jeśli tu jesteś,
przyjacielu,
nie dotykaj lęku –
po prostu bądź
a może wtedy ten ciemny nurt
sam mnie poniesie
na głębokie wody
może dalej
niż teraz potrafię wierzyć
gdzieś pod powierzchnią
ryba światła czeka
z okiem skierowanym
do wewnątrz
aż ktoś ją nazwie
nadzieją
i tylko tyle –
tylko tyle wystarczy,
by żyć
najwięcej znaczy ten
kto zostaje
gdy nie mam już
nic
do
powiedzenia









© Witkacy Zaborniak, Z tomiku „Nie jestem wyjątkiem – wiersze terapeutyczne” PTP Gdansk 2025


piątek, 2 stycznia 2026

Zapomniane Światło


na zewnątrz świat pulsuje,
migocze girlanda, świąteczna melodia
wchodzi w ściany, miesza się z ciszą.
w sklepie kolejki po szczęście na wagę,
dzwonki, sztuczne uśmiechy,
„wesołych świąt” wymawiane z przyzwyczajenia.
dom pełen światła,
pełen ludzi,
pełen planów,
a w tym wszystkim
czas kruszy się jak stara ozdoba –
czy ktoś zauważył?
ten, kto kiedyś był filarem stołu,
teraz został w kącie,
w opowieści urywanej przed snem.
stoi jak duch,
gdzieś na obrzeżu pamięci,
tak łatwo go nie dostrzec.
a ja mogłem być tym, który zapomni,
który idzie z nurtem,
ale siedzę tu,
z moim lustrem,
i nie wiem, czy cokolwiek się zmieni.
czy to moja wina,
że świat nauczył mnie ciszy?
czy to ja odpuściłem jego imię,
czy ono odpuściło mnie?
siedzę,
a obok migocze cień –
raz świeci, raz gaśnie,
jakby chciał przypomnieć:
radosne święta nie należą do wszystkich.
a jednak – mimo tego cienia,
mimo pustego krzesła naprzeciwko,
mimo ciszy, która boli bardziej niż słowa –
zachowuję w sobie radość.
nie tę głośną, sprzedawaną w paczkach,
ale cichą, drobną jak płatek śniegu.
radość z tego, że pamiętam.
że mogę być mostem,
choćby tylko dla własnych wspomnień.
świat biegnie dalej,
a ja zostaję,
ale w tej samotności jest coś,
co nie pozwala mi zgasnąć.
mam twoje zdjęcie,
które przypomina mi,
że nie jestem całkiem sam.









©Withkacy Zaborniak